Na pewno jest już lepiej niż gorzej (nie ucieka już od psów, nie unika już tak bardzo jego kontaktu), ale chcemy dojść do naszego levela +1, ale jeszcze stoimy na zerze. Pewnie nikt mnie nie zrozumiał, więc już tłumaczę:
Psychika mojego psa w stopniach:
level -1
"Jest bardzo źle."
Pies nie chce kontaktu z innymi psami, odgania się od nich lub odskakuje nawet po minimalnym kontakcie. Stan kryzysu psychicznego niemiły zarówno dla pańci jak i psa.
level 0
"Widać progres."
Pies chce kontaktu, ale wciąż jest strachliwy. Powoli zaczyna przestawać się bać. Mogą występować zachowania typowe dla levelu +1. Jest to etap przejściowy.
level +1
"Wreszcie dobrze."
Psiak uwielbia kontakt z innymi psami, o ile nie są zbyt nachalne. Kocha się z nimi bawić, nawet wręcz lgnie do nich. Pańcia i piesek są bardzo szczęśliwi.
O levelu +2 nawet nie marzę, występował jedynie, kiedy papiś faktycznie był papisiem i nie miał za sobą żadnych niemiłych przeżyć. Chociaż może kiedyś... Cóż, mamy kilka planów, które mogłyby nam pomóc, choć trochę zbliżyć się do stanu "jest aż za dobrze". A może to i lepiej, że tak nie jest? W końcu jakoś nie narzekam, że już nie muszę biec na drugi koniec parku, żeby odciągnąć mojego psa, który wpadł wówczas w trans tęczy i jednorożców, widząc innego psa.
A tak poza, to nie mam pojęcia, co dać Teenie na święta. Myślałam o piłkach, gumowych patykach i innych pierdołach (przepraszam za określenie, ale nie wydaje mi się, żeby jego zdrabnianie jakoś specjalnie zmieniało jego sens), ale po co to? Chyba właścicielowi, żeby się dowartościować, wklejając nowe foteczki na bloga. A pies? On i tak nie wie, o co chodzi i szczerze niewiele sobie z tego robi, czy ma jeden szarpak, czy może 50. Wystarczy, że bawi się z nim jego pan i poświęca mu czas. Dlatego mam nieco ciekawszy pomysł na święta i chcę sobie sprawić pewną książkę dot. psiej psychiki. Myślę, że lepsze zrozumienie będzie dla psa o wiele fajniejszym prezentem niż kolejny niepotrzebny badziew do kolekcji. Oczywiście dołożę też jakieś gryzaki i piłeczkę, bo ciągle ubolewam, że ta fantastyczna od Marty nam się zgubiła. A wy co dajecie waszym psom na gwiazdkę?
Coś jeszcze? Aa tak - Very Merry Christmas dla wszystkich psiaków i ich opiekunów!